Wiosna, Rynek Jeżycki, nawet w poniedziałek sporo ludzi, jedna starsza pani spotyka drugą:
- no jaka figura! wyglądasz jak dwa pierniki!
(???)
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
niedziela, 31 marca 2013
kontrabanda
Przy wielkanocnym śniadaniu moja babcia poczyniła wyznanie, jak to mając już dwójkę małych wnuków (mój kuzyn i ja) pojechała na wycieczkę do "enerdówka"
I jak przemyciła dla nas prezenty chowając je pod beretem (beret mając na głowie)
A prezentami były ubranka niemowlęce
(ktoś coś jeszcze chce dodać w kwestii "za PRLu to było fajnie"?)
I jak przemyciła dla nas prezenty chowając je pod beretem (beret mając na głowie)
A prezentami były ubranka niemowlęce
(ktoś coś jeszcze chce dodać w kwestii "za PRLu to było fajnie"?)
czwartek, 21 marca 2013
sklep
w lokalnym warzywniaku, mała kolejka, 2 panie sprzedawczynie uwijają się za ladą i tak sobie rozmawiają:
- wiesz czego najbardziej nie lubię w tej robocie?
- no???
- że ludzie tu przychodzą i czegoś chcą
(a kolejka stoi, bo tu mają najlepsze kiszone ogórki w okolicy...)
- wiesz czego najbardziej nie lubię w tej robocie?
- no???
- że ludzie tu przychodzą i czegoś chcą
(a kolejka stoi, bo tu mają najlepsze kiszone ogórki w okolicy...)
poniedziałek, 18 marca 2013
zdrobnionko
w serwisie samochodowym, takie oto teksty (a właściwie tekściki):
- tutaj dokumencik, proszę jeszcze podpisik w tym miejscu...
- gotóweczką Pani płaci?
- no to autko wskakuje na serwisik...
- kawkę czarną, czy z mleczkiem podać?
- tutaj teczuszka, żeby się dokumenciki nie pogniotły...
(z ulgą wsiadłam do AUTECZKA i pojechałam DO DOMKU położywszy TOREBECZKĘ obok FOTELICZKA)
uh
- tutaj dokumencik, proszę jeszcze podpisik w tym miejscu...
- gotóweczką Pani płaci?
- no to autko wskakuje na serwisik...
- kawkę czarną, czy z mleczkiem podać?
- tutaj teczuszka, żeby się dokumenciki nie pogniotły...
(z ulgą wsiadłam do AUTECZKA i pojechałam DO DOMKU położywszy TOREBECZKĘ obok FOTELICZKA)
uh
środa, 13 marca 2013
wspomnieniowo
Jak moja mama wspomina moje dzieciństwo, cz. 1:
Jak byłam mała (okres przedszkolny) to często chorowałam (strategia na nie-chodzenie do placówki), no i trzeba było z chorym dzieckiem w chacie siedzieć. I wymyślać różne cuda-niewidy, aby: (1) dziecko zabawić; (2) samemu nie zwariować. No to mama się ze mną bawiła - teatrzyki, sklepy, przebieranki, malowanki. I w ferworze zabawy ze mną mama sama się w nie wkręcała.
Na przykład bujała we wózku moją lalkę, buja ją i buja, aby ta (lalka) wreszcie zasnęła, wczuwa się w rolę, a ja jej się krytycznie przyglądam... i mówię wreszcie:
- Co się tak wygłupiasz? Nie widzisz, że to lalka?
poniedziałek, 4 marca 2013
edukcja regionalna
Edukacja regionalna w praktyce:
Na przystanku przy ul. Zeylanda stoi tata z chłopcem-przedszkolakiem i taka rozmowa:
tata: - a co tam jedzie?
synek: - tramwaj
tata: - bimba a nie tramwaj!
synek: - tramwaj!
tata: - synek! poznaniak jesteś! bimba jedzie!
po chwili przychodzi na przystanek pani z synkiem, dzieciaki zaczynają się sobie przyglądać i taki dialog:
synek 1: - na co czekasz?
synek 2: - na tramwaj
synek 1: - a ja na bimbę!
Na przystanku przy ul. Zeylanda stoi tata z chłopcem-przedszkolakiem i taka rozmowa:
tata: - a co tam jedzie?
synek: - tramwaj
tata: - bimba a nie tramwaj!
synek: - tramwaj!
tata: - synek! poznaniak jesteś! bimba jedzie!
po chwili przychodzi na przystanek pani z synkiem, dzieciaki zaczynają się sobie przyglądać i taki dialog:
synek 1: - na co czekasz?
synek 2: - na tramwaj
synek 1: - a ja na bimbę!
niedziela, 3 marca 2013
obiad
rodzinny obiad
kalafiorowa, na drugie ziemniaczki, suróweczka i jajo sadzone
takie się toczą rozmowy i wspominki:
- no wszystkich rachunków z pogrzebu cioci Zosi nam nie uznali, na jednym to była pozycja "konsumpcja grabarzy" czy "podwieczorek grabarzy"?
kalafiorowa, na drugie ziemniaczki, suróweczka i jajo sadzone
takie się toczą rozmowy i wspominki:
- no wszystkich rachunków z pogrzebu cioci Zosi nam nie uznali, na jednym to była pozycja "konsumpcja grabarzy" czy "podwieczorek grabarzy"?
Subskrybuj:
Posty (Atom)